Ostatnie notki
Zakładki:
EU-Fotos
Freunde - Przyjaciele
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
Kultur
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Add me to your address book
Grab this swicki from eurekster.com Profil użytkownika Sowa Magazyn Europejski![]() Create Your Badge |
kulisy zbrodniczej prywatyzacji Państwowej Stadniny w Ochabach Wielkich, i inne
sobota, 12 września 2009
Bandycka zmowa, Magdalenka, Kiszczak w rządzie Mazowieckiego, Glemp świętuje antypolski rząd żydowski, Wałęsa rżnie przygłupa
![]()
http://wiadomosci.onet.pl/2041756,11,prymas_odprawil_msze_sw_w_intencji_rzadu_mazowieckiego,item.html
Wałęsa konsekwentnie rżnie przygłupa Więcej
niedziela, 06 września 2009
TW "Homer"; z papierosem w gębie ubowiec, ten drugi z wąsem tez
z papierosem w gembie ubowiec, ten drugi z wasem tez
piątek, 03 lipca 2009
Czy szpieg z krainy Bildenbergu, kapuś Olechowski, TW "MUSK" zdradza teraz Tuska po to, żeby na tym stracić?
" .. Polska nie jest solidnym, dobrze rozpędzonym
pociągiem jadącym na sprawdzonych torach. Wszystko jeszcze może nas
spotkać - dobrego i złego. Nie wystarczy Polską administrować, trzeba
nią kierować: wytyczać szlaki, rozpoznawać przeszkody, skłaniać do
podejmowania wyzwań.
List do Donalda Tuska, szefa PO .: Andrzej Olechowski, członek Grupy Bildenbergu, żyd i komunista od 18 roku życia w PZPR, szpieg i kapuś SB jako TW "MUSK" , wymieniany przez wyszukiwarki internetowe w towarzystwie takich żydów i kapusiów, jak: Boni, Olbrychski, Kwaśniewski, Cimoszewicz, Borowski, Chrzanowski, Bolek, Wachowski, Widacki, Toeplitz, inni
niedziela, 21 czerwca 2009
Stan David Ligoń: Palikot szydzi jeno z Lecha Kaczyńskiego, a krzywdy mu nie czyni
![]() http://www.mypodcast.com/fsaudio/sowa_20090620_1732-450141.mp3 źródło: onet.plPalikot szydzi z dorobku naukowego Lecha Kaczyńskiego, bo młody Giertych który występuje publicznie w roli adwokata byłej żony Palikota nie umie albo i nie chce sprawdzić, czy firma zachodnia na Wyspach Dziewiczych, która udzielała Palikotowi pożyczek, miała w ogóle prawo do prowadzenia tego rodzaju działalności, jak udzielanie na Zachodzie pożyczek dla spłukanych w Polsce gości? Sprawdzenie tych działań mających miejsce na granicy swawoli gospodarczej w Unii Europejskiej, przejrzenie transferów finansowych, ich zasadności oraz uwarunkowań, winno być w najbliższym czasie przedmiotem pracy międzynarodowych grup policyjnych zajmujących się ściganiem przestępczości zorganizowanej w Polsce po Magdalence oraz urzędów zajmujących się w różnych krajach z urzędu ściąganiem należności podatkowych od Ali takich jak Capone. Nie wiadomo natomiast, dlaczego to Palikot dostając do łap dokumenty kompromitujące Kaczyńskiego, które mogła mu przecież tylko i wyłącznie ubecja podrzucić, decyduje się szydzić z prezydenta RP: "Koń jaki jest, każdy widzi!" . Palikot miał niezwykle ułatwiony start w geszeftach a potem w polityce i są na to kwity. Urodzony w Biłgoraju 26.10.1964 roku dostał się na studia filozoficzne na Uniwersytecie Warszawskim a po studiach błyskawicznie karierował w geszeftach zmonopolowanych w całym kraju przez ubowców. Wiadomo, że Palikot dorobił się pierwszego miliona w bastionie Służby Bezpieczeństwa i żydokomunizmu, miasteczku Czeladź, sypialni Katowic, gdzie pod innym nazwiskiem mieszka do dziś dorosła córka Palikota. We wrześniu 2001 roku Janusz Palikot sprywatyzował sobie Polmos Lublin jako spółka Jabłonna, a potem Polmos zaczął zlecać Jabłonnie zadania doradcze i Jabłonna Palikota zarobiła na Polmosie Palikota w pierwszej połowie 2004 roku prawie 3 miliony złotych, a na zakup spirytusu ten sam Polmos Lublin wydał w tym samym czasie mniej, bo tylko 2,5 mln. Dziennikarz śledczy Przemysław Cwikliński zauważył w tym czasie coś, czego nie dostrzegł jeszcze do dzisiaj żaden oficer śledczy w Polsce, którą Kaczyński z Wałęsą żydowskim targiem dobili z Kiszczakiem i Jaruzelskim w Magdalence. Przytoczmy w całości to spostrzeżenie: 9 kwietnia 2003 r. powstała spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Polmos Investment. Kapitał zakładowy pochodził z Jabłonnej S.A. i wynosił 5 mln zł. 11 kwietnia 2003 r. – w dwa dni po wpisaniu spółki Polmos Investment do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego – powzięła ona strategiczną decyzję: wypłaciła na rzecz Pana Janusza Palikota kwotę 4 800 000 złotych. Czy dużym błędem będzie stwierdzenie, pyta dziennikarz Przemysław Cwikliński, że Polmos Investment powstał tylko po to, aby wspomóc Palikota prawie całym kapitałem zakładowym? Polmos dla Market Consulting. 28 stycznia 2004 r. doszło do podpisania umowy między Polmosem Lublin i spółką Market Consulting (Europe) Ltd z siedzibą w Londynie. Polmos zlecił angielskiej spółce wykonanie usług zmierzających do nabycia przez Polmos akcji stanowiących 80% kapitału zakładowego spółki produkującej napoje alkoholowe z siedzibą w Wielkiej Brytanii. Tytułem zaliczki Market Consulting dostał 2 mln euro.Z umowy wynika, że pieniądze te przepadają, jeśli londyńska spółka m.in. stanie się niewypłacalna lub zostanie ogłoszona jej upadłość. Kar umownych za niewywiązanie się z umowy nie przewidziano. Sprawdziliśmy Market Consulting (Europe) Ltd, choć było to bardzo trudne, o spółce bowiem milczy prasa fachowa oraz nie ma o niej żadnych informacji w Internecie. Dowiedzieliśmy się, że londyńska spółka powstała w grudniu 2003 r., a więc na kilka tygodni przed otrzymaniem zaliczki z Polmosu. Siedziba firmy zarządzającej spółką Market Consulting mieści się na Wyspach Dziewiczych – co to oznacza, wie każdy, kto ma pojęcie o przepływie kapitału do rajów podatkowych. Na nasz rozum z Polmosu najzwyczajniej wyprowadzono 2 mln euro. Wystarczy teraz, żeby spółka londyńska ogłosiła upadłość (a ileż to roboty!) i Polmos Lublin straci bezpowrotnie niewąską sumkę. Domyślności Czytelników pozostawimy odpowiedź na pytanie, kto tę sumkę zyska... Na tym, że Palikot nie filozofuje, nie analizuje drobiazgowo podrzuconego mu przez kolegów kwitu na Kaczyńskiego, lecz tylko cieszy się jak zdrowy przygłup z puszczonego na salonach bąka, nie zyska kultura polityczna w Polsce.Bo, co to np. znaczy, że Lech Kaczyński obronił doktorat w 1980 roku, kiedy był zaangażowany w całości i bez reszty w tworzenie 10-milionowego ruchu Solidarność, a nie w klepanie na pamięć magicznych zaklęć z filozofii marksistowskiej, z których to odpytywano naówczas przed obroną pracy doktorskiej chyba każdego kandydata nauk, a nie tylko tego, co zdobywał wiedzę z zakresu prawa pracy w PRL-u, czyli historii CRZZ i układów zbiorowych o pracę? Co to znaczy np., że habilitację odnotował sobie naukowiec Lech Kaczyński w 1990 roku, kiedy w redakcji Tygodnika Solidarność miał jako Redaktor Naczelny tak wiele zajęć i kapusiów na głowie, że aż głowa boli? Wojciech Giełżyński, który w redakcji Tygodnika Solidarność szpiclował Kaczyńskiego, jako TW "Jerzy Stefański" (ale nie donosił na kolegów!), przyznał, że go szantażowano i zgodził się. Nie wiadomo, czy Palikot jest dzisiaj przez kogokolwiek szantażowany tak samo jak Giżyński? Wiadomo, że mając kwity na Kaczyńskiego nie robi z nich użytku godnego magistra filozofii. Nie dokonuje eksplikacji tekstu dokumentu mówiącego przecież tak bardzo dużo sprzecznych rzeczy, demaskującego nie tylko naukową drogę Lecha Kaczyńskiego. Palikot nie krzywdzi swoim donosem Kaczyńskiego, nie popełnia też harakiri. Palikot dowodzi tylko, że żyje sobie bardzo wygodnie w Polsce, którą Kaczyński z Wałęsą żydowskim targiem dobili z Kiszczakiem i Jaruzelskim w Magdalence. Z Frankfurtu nad Menem mówił Stan David Ligoń http://sowa.mypodcast.com/200906_archive.html Według "Dz", Palikot założył w 2007 r. w Luksemburgu spółkę, która zaczęła pożyczać mu pieniądze. Miała je od małej spółki, której adresem jest skrzynka pocztowa na Cyprze. Jej udziałowcy rezydują na Karaibach - a według byłej żony Palikota - właśnie tam poseł ukrył część majątku. http://wiadomosci.onet.pl/1993928,11,9_wrzesnia_ruszaja_procesy_palikota_przeciw_dziennikowi,item.html
sobota, 30 maja 2009
Przykleja się żydowska hołota do Polaków, którzy apelują o bojkot unijnych wyborów 7 czerwca 2007 r.
W dniu 30 maja 2009 10:05 użytkownik Witold Karolewski karolewski.witold@gmail.com napisał: Panie sowa nasze Porozumienie Organizacji Niepodległościowych i Patriotycznych skupia około 35 organizacji i wszystkie organizacje twierdzą że nam Polakom 7 czerwca nie wolno iść głosować gdyż, sami sobie założymy sznurek na szyje,dodatkowo będziemy wpychać drugiego Polaka pod gilotynę. Jako koordynator krajowy też zwracam się do wszystkich Polaków na całym świecie, nie idziemy głosować. Bo to będzie nacisk na Prezydenta Lecha Kaczyńskiego żeby nie podpisywał Traktatu Lizbońskiego. Nasze organizacje są za integracją gospodarczą z Unią ale na zasadzie suwerennych i niepodległych Państw Europy. Żeby to zablokować to trzeba nam się zjednoczyć w działaniu i oto Apeluje. Koordynator Krajowy karolewski.witold@gmail.com żydowski Oddział Wschodni tzw. solidarności walczącej" odznaczony przez
Lecha Kaczyńskiego orderami
RP - za co?Sent: Saturday, May 30, 2009 10:46 AM
Subject: sowa magazyn europejski Karolewski Witold to antypolska
dywersja, Chmielinska Jadwiga z tzw. Solidarności Walczącej żyda Morawieckiego u
boku Kaczynskiego w Gruzji zyda Szakaszwili Karolewski Witold to antypolska dywersja, Chmielinska Jadwiga z tzw. Solidarności Walczącej żyda Morawieckiego u boku Kaczynskiego w Gruzji żyda Szakaszwili SIGN IN THE NAME OF AGREMENT OF POLISH INDEPENDENT
ORGANIZATIONS: Current Signatures http://www.abcnet.com.pl/georgia Oto lista organizacji które przystąpiły do Porozumienia: Autonomiczny Wydział Wschodni "SOLIDARNOŚCI WALCZĄCEJ"
http://www.abcnet.com.pl/porozumienie-organizacji-niepodleglosciowych-0
wtorek, 12 maja 2009
UB-owiec szefem IPN Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.
![]() Ta sama banda żydowska kieruje dzisiaj IPN-em. Oddział Olsztyn. W Cenzurze (Urzędzie Kontroli Prasy,
Publikacji i Widowisk) pracowali oficerowie SB na podwójnych etatach. Ta sama
banda żydowska dzisiaj kieruje IPN-em. Więcej
poniedziałek, 16 marca 2009
wtyka w Watykanie: Zanussi czysty jak kobyła, co w jego filmie o moralności żydopatriotycznej na 2 etatach robiła
wtorek, 03 marca 2009
efektem działań Służby Bezpieczeństwa kierowanej przez Kiszczaka były tzw. porozumienia okrągłego stołu
efektem działań Służby Bezpieczeństwa kierowanej
przez ubeckiego generała Kiszczaka były m.in. tzw. tajne spotkania w Magdalence
i tzw. porozumienia okrągłego stołu.
![]() Marszałkiem Sejmu RP a następnie przewodniczącym
stowarzyszenia Wspólnota Polska wyznaczony został uczestnik tych parateatralnych
układów żydokomunistycznych Andrzej Stelmachowski; do pracy w charakterze
Ambasadora RP w Niemczech wysłany został agent komunistycznych tajnych służb
Andrzej Byrt.
Wspólnota Polska Stelmachowskiego działa
niezmiennie na szkodę organizacji polskich w Niemczech, na Białorusi i w innych
państwach. Faktycznym celem działania tej grupy pozbawionych skrupułów osobników
jest ostateczna likwidacja zorganizowanego życia Polonii w Niemczech tak samo
jak i w innych państwach na całym świecie. Realizuje ona ten cel poprzez
przejmowanie środków przeznaczonych w budżecie państwa polskiego na pomoc dla
Polonii a następnie kierowanie tych pieniędzy nie na działalność programową
organizacji polonijnych, lecz do siatki prywatnych osób, z reguły żydowskiego
pochodzenia, które jako agenci agentów, klienci konsulatów opanowanych przez
żydowską korporację Gieremka, jawnie prowadzą szkodliwą dla Polski i Narodu
Polskiego działalność antypolską.
Tymczasem Alexander Zajac z Aachen, który
przejmował środki z budżetu Senatu RP jako "Konvent Polski w Niemczech" (siatka
założona przez Byrta) obecnie robi to samo pod szyldem "Polskie Forum" w
Berlinie.
W czasach stanu wojennego osobnik ten zbierał w
Niemczech pieniądze "na Solidarność" jako samozwańczy Polak i aktywista,
obecnie bez jakiejkolwiek demokratycznej kontroli społecznej wydaje pieniądze
podatnika polskiego na bankiety dla takich samych jak on fałszywych działaczy
polonijnych w Niemczech, którzy nie reagują nawet na wezwania do autolustracji,
przedstawienia zaświadczań lustracyjnych z IPN.
Po 1945 roku w środowisku byłych
żydowskich robotników przymusowych w Niemczech osoby używające polskiego języka
i zamierzające osiedlić się na terenach przyznanych Polsce zawiązywały
organizacje z nazwy polskie, przyjmowały chrzest katolicki i brzmiące z polska
nazwiska.
Tak Marceli Reich nazwał się: Marcel
Reich-Ranicki, a następnie został oficjalnie pracownikiem
konsulatu RP w Londynie, zaś nieoficjalnie kapitanem żydowskiej Służby
Bezpieczeństwa. W jednej tylko dzielnicy Frankfurtu nad Menem - Zeilsheim
osiadło wtedy 5 tysięcy ludzi żydowskiego pochodzenia. Dzisiaj prasa w
Niemczech zaczyna nieśmiało odkrywać ściśle tajną historię XX
wieku.
Protestujemy
przeciwko finansowaniu z budżetu Senatu RP
imprezy organizowanej przez
Alexandra Zajaca 28-30 listopada
2008 roku w Berlinie i wzywamy Pana Ambasadora do
nieuczestniczenia w antypolskim bankiecie zaplanowanym z
udziałem byłego marszałka Semu Płażyńskiego, a obecnie następcy Stelmachowskiego
we Wspólnocie.
Prawda jest jedna i ona nas wyzwoli - powtarzał
Jan Paweł II, papież z dalekiego Kraju, następca Jezusa na Ziemi, który
niezmiennie nauczał, że Polakom nie wolno przykładać ręki do Zła.
To prawda, że
tzw."Wspólnota Polska" przeszkadza Polakom się Od 1991 r. obowiązuje Traktat między Polską a RFN, który przewiduje, że Polacy w Niemczech powinni mieć dostęp do mediów. W 1996 r. Polnisches Kulturzentrum e.V. powołał Fachgruppe für unabhängige Polnische Presse in Deutschland. Ambasador Byrt przeszkadzał w działalności Polonii, Konsul Generalny w Kolonii Elżbieta Sobótka działała na szkodę Polaków, tak samo jak Wspólnota Polska żydokatolika Stelmachowskiego.
sobota, 14 lutego 2009
bo partia chociaż oficjalnie się zdelegalizowała, to prowadzi jednak ożywioną działalność tow.arzyską i gospodarczą.
Komentarze do artykułu Śląski Instytut Naukowy będzie w przedszkolu?Naukowcy apelują o reaktywację Śląskiego Instytutu Naukowego. Marszałek województwa Bogusław Śmigielski chce im pomóc i instytut na pewno powstanie. Urzędnicy wpadli na pomysł, by działał w dawnej willi Wojciecha Korfantego. Ale w willi jest przedszkole! czy prywatny SIN może być częścią państwowej BS? czy prywatny Sląski Instytut Naukowy może być częścią państwowej Biblioteki Sląskiej? Bo państwowe przedszkole może być wywłaszczone jak każdy inny państwowy (w żargonie: niczyj) podmiot prawa. Takie jest mniemanie żydokomuny, a Tadeusz Kijonka jest przecież nadal Członkiem Komitetu Centralnego PZPR, bo partia chociaż oficjalnie się zdelegalizowała, to prowadzi jednak ożywioną działalność tow.arzyską i gospodarczą. Marszałek Smigielski mógłby przecież zapytać członków-założycieli FIRMY o nazwie Sląski Instytut Naukowy Sp. z o.o. o ich legitymacje partyjne, ew. przynależność do SB, a wtedy Naród Polski nie zapyta marszałka o Swiadectwo Przyzwoitości. http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=760&w=91321832&a=91343967
wtorek, 20 stycznia 2009
Biskup Zydziński do bpa Abla: Bracie, kapusiami byliśmy dla z(a)bawienia gojów
![]() dla abpa Życińskiego tylko inny agent jest bratem. Życiński,
zarejestrowany jako TW "Filozof", do prawosławnego biskupa Abla,
zarejestrowanego jako TW "Krzysztof", którzy współpracowali z wrogami Kościoła i
Ojczyzny, dla masońskiej ekumenii i żydokomunizmu
Kategoria:
Źródło:
Dodano:
20-01-2009 Zapamiętano:
1 raz Ocena:
dodana przez sowa z http://wiadomosci.onet.pl/...
wyrejestrowano go
w maju 1986 r. z powodu "rezygnacji jednostki operacyjnej". W latach 1983-1985
"pozostawał w zainteresowaniu wydziału IX Biura "B" MSW i oddziału I Zarządu I
Szefostwa Wojskowej Służ... Więcej
dodana przez sowa z http://wiadomosci.onet.pl/...
Te
rozwiązania nie są wyrazem chrześcijańskiego wartościowania, które znalazło
wyraz instrukcji "Dignitas personae", ale mimo to są wyrazem tego humanizmu,
tego szacunku dla życia, które jest bliższe... Więcej
dodana przez sowa z http://wiadomosci.onet.pl/...
Prymas
Polski Józef Glemp powiedział w czasie niedzielnej beatyfikacji ks. Michała
Sopoćki w Białymstoku, że wynikająca z Miłosierdzia Bożego łaska żalu za grzechy
i nawrócenia ma i powinna mieć zasto... Więcej
dodana przez sowa z http://www.tvn24.pl/...
Rulewski
jest inżynierem, specjalistą od wymyślania rowerów w Fabryce ROMET i dlatego nie
ma pojęcia, że emwerytury ubowcom liczone są jak wszystkim ludziom na całym
świecie od pensji, a nie od premii... Więcej
dodana przez sowa z http://wiadomosci.onet.pl/...
Zespół
"Elementów Antysocjalistycznych" tworzą: Lech Wałęsa, Bogdan Borusewicz, Paweł
Adamowicz, Jan Krzysztof Bielecki, Sławomir Rybicki, Arkadiusz Rybicki, Bogdan
Borusewicz, Jerzy Borowczak, Marius... Więcej
poniedziałek, 08 grudnia 2008
Niesiołowski sypał ze strachu o swą przyszłość: brata Marka, przyjaciół Andrzeja i Benedykta Czumów i mnie, swoją narzeczoną
http://my.opera.com/sowa-frankfurt/albums/showpic.dml?album=389319&picture=8878992 (..) Niesiołowski, już pierwszego dnia przesłuchań i śledztwa i sypał nas ze strachu o swą przyszłość, swojego brata Marka, przyjaciół Andrzeja i Benedykta Czumów i mnie, swoją narzeczoną od pierwszego przesłuchania! Podczas gdy ja, kobieta i szeregowy członek organizacji przez wiele dni śledztwa twierdziłam, że "nic nie wiem o RUCH-u", "Stefan Niesiołowski nie wprowadzał mnie do żadnej organizacji", "znałam Czumów wyłącznie towarzysko", on - mężczyzna i jeden z przywódców, sypał nas od pierwszego przesłuchania, nie szczędząc detali. (...) Kiedy po wielu dniach przesłuchań kolejny raz zaprzeczyłam, że istnieje "RUCH", śledczy pokazał mi protokół z 20.VI. podpisany ręką Niesiołowskiego, w którym podaje szczegóły mojej działalności. Dostałam wtedy parę innych protokołów zeznań kolegów, z których wynikało, że Wojciech Mantaj zaczął zeznawać już 22.VI, Marek Niesiołowski 25.VI, a Benedykt Czuma - 28.VI. Dla pikanterii dodam, że na podobną okoliczność »RUCH« zalecał bezwarunkowe milczenie i ja miałam odwagę się do tego zalecenia zastosować. Załamanie Stefana i paru innych kolegów przeżyłam boleśnie. Wyobrażałam sobie idealistycznie, a może naiwnie, że jeśli wszyscy będą milczeli, SB będzie musiała nas wypuścić". Wiedzę na temat Niesiołowskiego jego dawna narzeczona zaczerpnęła nie z powietrza, ale z akt Instytutu Pamięci Narodowej, kiedy w 2003 r. uzyskała status osoby pokrzywdzonej (...) http://www.asme.pl/122869385295501.shtml http://pkn.blox.pl/2008/12/Jan-Pluszkiewicz-Tyg-Szerszen-Kapus-Kanalia.html Elżbieta Królikowska-Avis ELŻBIETA KRÓLIKOWSKA-AVIS, ofiara zdrajcy, która ujawnia dokumenty i mówi prawdę i tylko prawdę o nikczemnej działalności żydowskich agentów Służby Bezpieczeństwa: Stefana Niesiołowskiego i Andrzeja Czumy, których zdradzieckie i nikczemne postępowanie wykorzystywane jest nadal przez byłych i obecnych mocodawców, byłych oficerów SB, a obecnie członków żydokomunistycznej mafii, która rządzi Polską z ukrycia, by eksploatować Naród Polski za pomocą różnego rodzaju "spółek węglowych", spółdzielni Solidarność żydowskich spożywców . Comentarii la “Mafia, która rządzi Polską z ukrycia” »
sobota, 06 grudnia 2008
za złagodzenie kary. Art. 57 kk - Stefan Myszkiewicz Niesiołowski (Nussbaum), obecnie: Stefan Niesiołowski, wicemarszałek Sejmu
http://my.opera.com/sowa-frankfurt/albums/showpic.dml?album=389319&picture=8878992 Zreszta oceńcie sami. Warszawa, 9 września 1970 r. Protokół przesłuchania podejrzanego Stefana Niesiołowskiego przez por. Edwarda Karkucińskiego, inspektora Biura Śledczego MSW: …W dniu dzisiejszym pragnę szczegółowo i dokładnie wyjaśniać na temat mojej działalności w “Ruchu”, w związku z czym pragnę skorzystać z art.57 KK i wyjaśnić na czym polegała cała działalność “Ruchu” i mój w nim udział od początku… Nieznane dokumenty pochodzące z Instytutu Pamięci Narodowej (nr sprawy II 3 DS. 25/70, tom VI, str. 11-11 oraz nr sprawy II 3 DS. 25/70, tom VI, str. 11-76), udowadniające tchórzliwą postawę obecnego wicemarszałka Sejmu, Stefana Niesiołowskiego (Platforma Obywatelska) podczas śledztwa dotyczącego organizacji “Ruch”. Kompromitujące fakty miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego,
Niesiołowski przez 38 lat “nie zdążył” poinformować o nich ani opinii
publicznej ani też swoich wyborców. Nawet dziś - przy pomocy procesów
sądowych próbuje uciszyć tych wszystkich, którzy przypominają mu
niechlubne wydarzenia sprzed lat. Wicemarszałek nie przewidział jednak
najpierw powstania Instytutu Pamięci Narodowej, a potem - możliwości,
jakie ten instytut daje, a więc dotarcia do prawdy (patrz: choćby
sprawa książki “SB a Lech Wałęsa”). Tak więc dziś trudno mu będzie
zamieść pod dywan treść dokumentów, które znaleźliśmy w IPN. Na
podstawie części z nich mogliśmy opublikować protokoły początków
śledztwa “Ruchu”, z których jasno wynika, że Niesiołowski - wbrew mitom
o swojej dzielności, które sam kolportuje - załamał się już od
pierwszego przesłuchania i bez mrugnięcia okiem sypał swoich kolegów.
Mimo że członków “Ruchu” obowiązywała zasada odmowy zeznań lub
nieprzyznawania się do działalności w organizacji i niektórzy z nich -
Andrzej Czuma, Jan Kapuściński czy - do momentu, kiedy pokazano jej
protokoły przesłuchań Niesiołowskiego - Elżbieta Nagrodzka - do tej
reguły się dostosowali. Por. Dariusz Borowczyk z KM MO w Łodzi zanotował 20 czerwca 1970 r.
o, godz.15.10, że Stefan Myszkiewicz Niesiołowski już 20 czerwca,
podczas pierwszego zeznania, przyznaje się do tego, że istniał “Ruch”,
który był organizacją konspiracyjną. Twierdzi jednak przytomnie, że nie
było przywódców. “Pragnę szczegółowo i dokładnie wyjaśnić…” Obecnie wracamy do sprawy, ponieważ dotarliśmy do kolejnych, jeszcze bardziej kompromitujących Stefana Niesiołowskiego dokumentów, przesłuchań z września 1970 r. [każda ze stron opatrzona jest odręcznym podpisem Niesiołowskiego], kiedy to Niesiołowski zawiera z przedstawicielem SB por. Edwardem Karkucińskim, inspektorem Biura Śledczego MSW, specyficzną umowę, na podstawie art.57 kk, zobowiązując się powiedzieć wszystko o “Ruchu” i kolegach za złagodzenie kary. Art. 57 kk mówi bowiem: Jeżeli zachodzi kilka niezależnych od siebie podstaw do nadzwyczajnego złagodzenia lub obostrzenia kary, sąd może tylko jeden raz karę nadzwyczajnie złagodzić lub obostrzyć, biorąc pod uwagę łącznie zbiegające się podstawy do złagodzenia lub obostrzenia. I tak 9 września 1970 r. por. Edward Karkuciński, inspektor Biura Śledczego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Warszawie, przesłuchuje Niesiołowskiego w charakterze podejrzanego w sprawie II 3 Ds-25/70. Przesłuchanie rozpoczyna się o godz. 9.00. Obecny wicemarszałek Sejmu składa oświadczenie: W dniu dzisiejszym pragnę szczegółowo i dokładnie wyjaśniać na temat mojej działalności w naszym “Ruchu” w związku z czym pragnę skorzystać z art. 57 kk i wyjaśnić na czym polegała cała działalność “Ruchu” i mój w nim udział od początku. Do “Ruchu” zostałem pozyskany przez Andrzeja Czumę. Fakt ten nastąpił w Łodzi najprawdopodobniej latem 1965 roku. Andrzej Czuma przyjechał wówczas do Łodzi i rozmowa nasza została przeprowadzona częściowo u mnie w domu (wówczas mieszkałem na ulicy Tuwima 85), a częściowo w drodze na dworzec kolejowy Łodź-Fabryczna skąd wówczas Andrzej Czuma odjeżdżał pociągiem do Warszawy. W tym czasie nazwa “Ruch” jeszcze nie istniała, a była mowa o jakiejś grupie działającej nielegalnie do której należał już Andrzej Czuma. Nazwa “Ruch” powstała na jednym z pierwszych “Zjazdów” w 1968 roku. “Pozyskałem osobiście… Dalej Niesiołowski szczegółowo opisuje, kogo wprowadził do
działalności w “Ruchu”: Do grupy tej w 1965 roku pozyskałem osobiście
Wojciecha Majdę i Wojciecha Mantaja, natomiast Elżbietę Mickiewicz
pozyskałem wiosną 1967 roku. Są to te osoby, które pozyskałem osobiście
do czasu odbycia się I-go “Zjazdu” na którym jak już wyjaśniłem została
ustalona nazwa “Ruch”. “Inicjatywa należała do mnie Mantaja i Majdy…” Wydaje również Mantaja i Majdę: Akcja dotycząca wrogich napisów, która miała miejsce na terenie Łodzi w latach 1964-1965 nie była akcją “Ruchu”. Inicjatywa ta należała do mnie Mantaja i Majdy, była to inicjatywa prywatna, a po jej zakończeniu prawdopodobnie poinformowałem o niej Benedykta i Andrzeja Czumów, nie podając im szczegółów na ten temat. Do czasu odbycia się I-go “Zjazdu” żadne inne akcje nie były planowane i podejmowane. “Na II-gim “Zjeździe” ja opracowałem i wygłosiłem referat…” W lwiej części opracowań na temat “Ruchu” pojawia się stwierdzenie,
że nawiązywał on m.in. do tradycji i formy Armii Krajowej, a więc miał
mieć charakter stricte niepodległościowy. Niesiołowski w śledztwie
szczegółowo charakteryzuje przebieg jednego ze zjazdów “Ruchu”,
podkreślając, że on był przeciwny takiej formule: Obecnie chcę podać
pewne uzupełnienie na temat poszczególnych “Zjazdów” naszego “Ruchu”.
Na II-gim “Zjeździe” ja opracowałem i wygłosiłem referat na temat
określenia stosunku naszego “Ruchu” do innych ruchów na ziemiach
polskich w XX wieku i pamiętam, ze w wystąpieniu swoim podkreślałem, że
“Ruch” nasz jest czymś zupełnie nowym i nie może nawiązywać tak w
programie jak i w metodach działania do ruchów dotychczasowych. Z tego
określenia “Ruchu” wyniknęły dwie rzeczy: pierwsza to tworzenie nowego
języka politycznego druga to niezorganizowanie “Ruchu”, a pozostawienie
celowo luźnych grup i nieprzestrzeganie ściśle zasady konspiracji w
obawie, aby nie upodobnić “Ruchu” do organizacji konspiracyjnych
działających w Polsce w czasie II wojny światowej. “Pragnę uzupełnić swoje wyjaśnienia na temat adresów osób…” “Sypanie” przez Niesiołowskiego nie ograniczało się wyłącznie do
relacji z posiedzeń “Ruchu” i charakterystyk działających w nim osób.
Jak wynika z “Protokołu z przesłuchania podejrzanego”, sporządzonego w
Warszawie 10 września 1970 r. przez por. Edwarda Karkucińskiego
(przesłuchanie rozpoczęto o 8.30), Niesiołowski obficie dzielił się
wiedzą co do zapisów swojego prywatnego notesu, cyt.: Przeglądając w
dniu dzisiejszym kalendarzyk kieszonkowy “Domu Książki” na rok 1970,
który znajduje się w moim depozycie, które sam osobiście zanotowałem. “Być może dojdą z mojej strony pewne uzupełnienia…” Niesiołowski miał chyba jednak poczucie niespełnienia w swoich donosach. W jego “Oświadczeniu” z 15 września 1970 r. czytamy: Ja niżej podpisany Stefan Niesiołowski oświadczam co następuje. W dotychczasowych wyjaśnieniach jakie złożyłem na temat sprawy, w której zostałem aresztowany wyjaśniłem wszystkie fakty i okoliczności związane z naszym ruchem. To co wyjaśniłem jest to to wszystko co do tej pory pamiętam, z tym że są to na pewno wszystkie sprawy zasadnicze związane z działalnością moją w naszym ruchu. Żadnych nowych faktów zasadniczych do tej sprawy nie wniosę, ponieważ nie pamiętam i wydaje mi się, że nie znam takich faktów, o których dotychczas nie wyjaśniałem. Ponieważ nie pamiętam dokładnie swoich dotychczasowych wyjaśnień, więc być może dojdą z mojej strony pewne uzupełnienia, ale będą to tylko szczegóły [zachowana oryginalna pisownia - przyp. aut.].
Minęło 38 lat. Przez cały ten czas Stefan Niesiołowski mozolnie budował
swój image herosa opozycji na kłamstwach i półprawdach, nawet się nie
zająknąwszy o swojej wpadce w śledztwie ani o umowie z SB i por.
Karkucińskim. Czy ma prawo - dodatkowo jako poseł prawo to stanowiąc, a
jako wicemarszałek prawa tego pilnując - ukrywać przed opinią publiczną
prawdę z przeszłości? Proces ujawniania prawdy powoli, bo powoli,
jednak postępuje. Jak w kalkomanii wyłania się obraz prawdziwych
bohaterów oraz plam na honorze tych, którzy bohaterami sami się
obwołali. Nadchodzi czas korekty legend “bohaterów” opartych na
przemilczeniach i przekłamaniach. Także mitu Niesiołowskiego,
dzisiejszego entuzjasty antylustracyjnej i antydekomunizacyjnej III
Rzeczypospolitej i starego, post-Magdalenkowego układu. Dziennikarze i
historycy - do dzieła, dokumenty czekają. http://wirtualnapolonia.com/2008/12/04/jego-wysokosc-kapus/#comment-5566
wtorek, 02 grudnia 2008
Działalność IPN służy głównie reklamie osób z bandyckiego rozdania Służby Bezpieczeństwa w Magdalence
http://www.mypodcast.com/fsaudio/sowa_20081030_1036-322792.mp3
poniedziałek, 01 grudnia 2008
w 1979 r. Graczyk przeniósł się do Gdańska, wtedy kontrwywiadem wojskowym kierował Kiszczak, a Wałęsą Borusewicz i Gwiazda
![]() Świadek potwierdził, że podczas spotkań przekazywał pieniądze "na zwrot kosztów poniesionych przez L.W." oraz na "pokrycie kosztów wyjazdu do Warszawy na spotkanie z Gierkiem". Przyznał, że jego autorstwa jest adnotacja na okazanej mu kserokopii pokwitowania o przekazaniu TW "Bolek" kwoty 1500 zł. Wcześniej zaś powiedział: "Nie otrzymywałem żadnych pokwitowań od L.W.". http://wiadomosci.onet.pl/1872503,11,item.html pozostaje pytanie: - Po co emerytowany oficer Służby Bezpieczeństwa przeprowadził się w 1979 roku z żoną z Olsztyna do Gdańska? - Czy SB i Kontrwywiad Wojskowy współpracowały ze sobą w zakresie przekazywania sobie agentów? - Gdzie są archiwa Kontrwywiadu Wojskowego? - Czy jest jeszcze jakiś odważny Wildsztajn, żyd z KOR-u, skory do tego, żeby ubogacić Polaków Listą Kapusiów Kontrwywiadu Wojskowego, którym kierował Czesław Kiszczak, zanim został Ministrem Spraw Wewnętrznych po udanej operacji Sierpień 1980? przyganiał kaczor garnkowi
Der Streit über eine angebliche Spitzeltätigkeit Lech Walesas verschärft sich. Polens Staatspräsident Kaczynski wiederholte den Vorwurf, der Solidarnosc-Führer sei in den siebziger Jahren Mitarbeiter
Wałęsa musi zejść ze sceny politycznej razem z innymi uczestnikami antypolskiej zmowy w Magdalence fałszywi ludzie, fałszywa, żydowska rewolucja | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||