| < Listopad 2009 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            
Zakładki:
EU-Fotos
Freunde - Przyjaciele
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
Kultur
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
kosiewski.
Add me to your address book
Google Groups – wersja beta
Zapisz się do magazyn europejski
E-mail:
Odwiedź tę grupę

Grab this swicki from eurekster.com

Profil użytkownika Sowa Magazyn Europejski
Profil użytkownika Sowa Magazyn Europejski
Create Your Badge
kulisy zbrodniczej prywatyzacji Państwowej Stadniny w Ochabach Wielkich, i inne
środa, 11 listopada 2009
Posłowie do EU-parlamentu będą oczipowani a kontrolę nad nimi przejmie satelita i EU-ropejski system GPS
Sowa Magazyn Europejski
UsuńSowa Magazyn Europejski Posłowie do EU-parlamentu będą oczipowani wcześniej niż Posłowie do Sejmu i Senatorzy RP, a kontrolę nad nimi przejmie satelita i EU-ropejski system GPS, żeby żaden na kurwy nie chodził!

Špiočip má být britským vězňům implantován do ramene a skládá se ze
skleněné kapsle, samotného čipu, měděné antény a zařízení, které začne vysílat data, až k tomu bude zvenčí vyzváno.
Źródło: aktualne.centrum.cz
Aktuálně.cz - kompletní zpravodajství, zprávy z domova i ze světa
2 sekund(y) temu · · Udostępnij

RFID v ruce
...a po němvětší obrázek Autor: Wikipedia
sobota, 07 listopada 2009
Bezprawie EU-ropejskie: będą pozbawiać Polaków dostępu do sieci www
(...) Francja, która wprowadziła kontrowersyjną ustawę, określaną jako Hadopi 2. Ustawa ta umożliwia odcinanie użytkowników od internetu po stwierdzeniu trzykrotnego naruszenia praw autorskich i przyśpieszonym procesie, bez przesłuchania oskarżonego.

Rada Unii Europejskiej od początku chciała wprowadzenia rozwiązań niekorzystnych dla internautów, czyli umożliwiających pozbawiania ich - bez normalnego procesu - podstawowych praw, jakim jest m.in. dostęp do sieci WWW. Dlatego też na 4 listopada wyznaczono spotkanie przedstawicieli Parlamentu Europejskiego oraz Rady, podczas którego miano wypracować wspólne stanowisko właśnie w kwestii "poprawki 138".

W komunikacie szwedzkiej prezydencji poinformowano dziś bardzo wczesnym rankiem, że przyjęte rozwiązanie zapewni, że internauci nie będą mogli być odłączeni od internetu "bez sprawiedliwej i bezstronnej procedury". Nie wspomina się jednak ani słowem o konieczności udziału sądu w takich sprawach, co może sugerować wprowadzenie pewnych procedur administracyjnych(...).
http://republika.onet.pl/39343,26,1,51,fabryka.html
poniedziałek, 24 sierpnia 2009
Zarzucaja czlowiekowi antysemityzm za to tylko, ze zyda nazwal zydem, a katolika katolikiem w ojczyznie swojej.
http://diepresse.com/home/politik/innenpolitik/503684/index.do?_vl_backlink=/home/index.do

"Exil-Juden"-Sager: Vorarlbergs Koalition vor dem Aus « DiePresse.com

Zarzucaja czlowiekowi antysemityzm za to tylko, ze zyda nazwal zydem, a katolika katolikiem w ojczyznie swojej. Egger: "Er ist ein Jude, das ist nichts Anrüchiges, genauso wie Christen Christen
gesichert am 24.08.2009, 1 Benutzer, mehr Info
editieren  empfehlen

LUSK Donatmysowa, 58 Bookmarks

Bookmarks Profil
http://www.mister-wong.de/user/mysowa/
wtorek, 04 sierpnia 2009
Antysemickie autostrady w Niemczech i polski Nitras. Koalicja żydowska ponad podziałami

http://eu.blox.pl/2008/10/jak-nalezy-postepowac-z-drogowkami.html
"Wracał sobie z wakacji z rodziną i ponieważ przejechał zjazd na autostradzie cofnął kawałek samochodem. Niestety miał pecha bo dopadła go niemiecka drogówka. Wyjął paszport dyplomatyczny, który przysługuje mu jako posłowi do Parlamentu Europejskiego i dzięki temu uniknął mandatu. Wściekły niemiecki policjant nie mogąc przeżyć, że jakiś Polak nie zapłacił mandatu nie mogąc nic mu zrobić wrzucił informację do mediów żeby przynajmniej w ten sposób dopiec Polakowi. I… udało mu się" – relacjonuje poseł Zbigniew Girzyński z PiS-u


"Może i Nitras jest z Platformy. Może się z nim w 100 sprawach nie zgadzam. Ale to nasz polski Nitras i nie widzę powodu aby dawać satysfakcję jakiemuś niemieckiemu gliniarzowi" – podsumowuje Girzyński.

http://wiadomosci.onet.pl/2019578,11,polak_to_polak_naszych_trzeba_bronic,item.html
czwartek, 16 lipca 2009
PUOI ESSERE PRESIDENTE, PUOI ESSERE RE, MA QUANDO QUI TI SIEDI, SEI COME ME
środa, 15 lipca 2009
This toilet face is straight from Amsterdam by Ruda Ania :) gotyababy.blogspot

Mein Foto



by Ruda Ania :)

Monday, April 27, 2009

141

This toilet face is straight from Amsterdam (autumn)

0 comments
http://gotyababy.blogspot.com
poniedziałek, 20 kwietnia 2009
Zydostwo spod ciemnej gwiazda Giertycha przeszlo do Ganleya: Libertas dla Polska.
- W dniu dzisiejszym złożyłem rezygnację ze wszystkich funkcji w LPR. Poprosiłem jednocześnie kolegę Arnolda Masina, by zgodził się pełnić do czasu Kongresu obowiązki Prezesa LPR - oświadczył Wojciech Wierzejski na swoim blogu
niedziela, 29 marca 2009
tani obciach: żyd z polką w barze szybkiej obsługi Golden Goldman Sachs
Źródło: www.onet.tv                     Marcinkiewicz Izolda
wtorek, 16 grudnia 2008
Stefan Kosiewski To Ladislav Jakl: O przekazanie naszych gratulacji oraz serdecznych życzeń dla Pana Prezydenta Wacława Klausa
NOWY PROJEKT DLA PEDOFILI....I  UE   .....kOBIETA

----- Original Message -----
From: SOWA
Sent: Tuesday, December 16, 2008 11:36 AM
Subject: Stefan Kosiewski, Frankfurt am Main, Polnisches Kulturzentrum e.V., SOWA

                kulturzentrum's Photo    

Stefan Kosiewski, Frankfurt am Main

                                                                     Pan Ladislav Jakl                
Szanowny Panie Dyrektorze,
w imieniu Polaków w Niemczech, Przyjaciół Polskiego Ośrodka Kultury we Frankfurcie nad Menem, Współpracowników i Czytelników Magazynu Europejskiego SOWA uprzejmie proszę o przekazanie naszych gratulacji oraz serdecznych życzeń dla Pana Prezydenta Wacława Klausa.
 
Z najlepszymi pozdrowieniami łączę wyrazy szacunku, serdeczne życzenia Wesołych Swiąt.
Stefan Kosiewski
 
President of the CR Vaclav Klaus
 
Wielce Szanowny Panie Prezydencie,
 
z prawdziwą satysfakcją zapoznaliśmy się ze stenogramem rozmowy odbytej ostatnio przez Pana Prezydenta z członkami Parlamentu UE. 
Jesteśmy wdzięczni za Pana wystąpienie w obronie wolności i demokracji w Europie.
Zyczymy Wesołych Swiąt Bożego Narodzenia i wielu sukcesów w pracy w 2009 roku.
 
Z wyrazami najwyższego szacunku
 
Krzysztof Cierpisz, Lund
Zygmunt Jankowski, Wrocław
Lech Klekot, Bazylea
Stefan Kosiewski, Frankfurt
Edward Makowiecki, Jarosław
Bohdan Poręba, Warszawa
Bogusław Tejkowski, Warszawa
--
8.12.2008 - DOKUMENTY
Zápis z přijetí členů Konference předsedů Evropského parlamentu prezidentem republiky Václavem Klausem
Sam 13. Dez 2008 21:05 Beitrag #1881
 
Frankfurt nad Mohanem, 16 grudnia 2008

----- Original Message -----
Sent: Monday, December 15, 2008 12:00 PM
Subject: Re: sowa magazyn europejski Weihnachtstiere - Wigilijne zwierzeta; WORLD ASSOCIATION OF FORMER CZECHOSLOVAK POLITIKAL PRISONERS ; Lech Walesa, Mazowiecki,Tusk, Palikot, Ziobro; Rabbi Arthur Waskow; Marek Glogoczowski; Der grosse Basar -- Buch von Daniel C
http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum_/message/1503
poniedziałek, 15 grudnia 2008
pedofilska przeszłość żydokraty - trockista Daniel Cohn-Bendit, ein Kinderschänder?
Autor flagi: Stefan Maday
Sein Vater Erich, ein Berliner Rechtsanwalt und engagierter Anhänger Trotzkis, http://de.wikipedia.org/wiki/Daniel_Cohn-Bendit

Nachstehend einige Ausschnitte aus dem Kapitel «Little Big Men», veröffentlicht auf Seite 139 bis 147 des genannten Buchs, im unveränderten Originalwortlaut:

«Ich hatte schon lange Lust gehabt, in einem Kindergarten zu arbeiten. Die deutsche Studentenbewegung hat ihre eigenen antiautoritären Kindergärten hervorgebracht, die von den Stadtverwaltungen mehr oder weniger unterstützt wurden. Ich habe mich dann 1972 beim Kindergarten der Frankfurter Universität beworben, der in Selbstverwaltung der Eltern ist und vom Studentenwerk und der Stadt unterstützt wird. (...)

Die Eltern haben mich als Bezugsperson akzeptiert. Ich habe in diesem Kindergarten zwei Jahrelang gearbeitet. Dort waren Kinder zwischen zwei und fünf Jahren - eine fantastische Erfahrung. Wenn wir ein bisschen offen sind, können uns die Kinder sehr helfen, unsere eigenen Reaktionen zu verstehen. Sie haben eine grosse Fähigkeit zu erfassen, was bei den Grossen vor sich geht. (...)


Mein ständiger Flirt mit allen Kindern nahm bald erotische Züge an. Ich konnte richtig fühlen, wie die kleinen Mädchen von fünf Jahren schon gelernt hatten, mich anzumachen. Es ist kaum zu glauben. Meist war ich ziemlich entwaffnet. (...)

Es ist mir mehrmals passiert, dass einige Kinder meinen Hosenlatz geöffnet und angefangen haben, mich zu streicheln. Ich habe je nach den Umständen unterschiedlich reagiert, aber ihr Wunsch stellte mich vor Probleme. Ich habe sie gefragt: "Warum spielt ihr nicht untereinander, warum habt ihr mich ausgewählt und nicht andere Kinder?" Aber wenn sie darauf bestanden, habe ich sie dennoch gestreichelt.»


Zu den ersten, die auf die pädophile Vergangenheit des Europa-Parlamentariers Cohn-Bendit aufmerk- sam geworden sind, gehörte der frühere deutsche Aussenminister Klaus Kinkel. Der Schwabe kämpft seit Jahren gegen den sexuellen Missbrauch von Kindern.

In einem am 31. Januar 2001 in der Berliner Tageszeitung «B.Z.» publizierten offenen Brief an Cohn- Bendit verlangte Kinkel «eine deutliche Klarstellung, dass es in Kontakt mit den Kindern nie zu unsitt- lichen Berührungen bei Ihnen oder durch Sie gekommen ist». Die Art und Weise, wie sich Cohn-Bendit mit dem so sensiblen Thema, bei dem es um eine zentrale Frage der Moral geht, auseinandersetzt, lasse sich, so Kinkel, «weder mit der damaligen Situation der antiautoritären Kindererziehung noch mit Naivität erklären». Wer Kronzeuge für die Achtundsechziger Generation sein wolle, müsse «schon ernstzunehmende Massstäbe an sich selbst anlegen und anlegen lassen».

In seinem ebenfalls in der genannten Berliner Zeitung veröffentlichten Antwortbrief erklärte Cohn-Bendit, dass ihm damals «das Problem nicht bewusst» gewesen sei. Man habe versucht, «in einem kollektiven Diskurs eine neue Sexualmoral zu definieren». Bei den geschilderten Sexszenen habe es sich um eine «ich-bezogene Selbstreflexion» gehandelt, mit der er habe «zuspitzen und provozieren» wollen. Dabei wolle er sich «als Tabubrecher profilieren».

Mit dieser Antwort hat Cohn-Bendit die von ihm verlangte Klarstellung, dass es nicht zu sexuellen Kontakten mit Kindern gekommen ist, offensichtlich nicht abgegeben. Dass es sich bei den Schilderun- gen seiner Sex-Erlebnisse mit fünfjährigen Kindern nicht um Fiktion, um Phantasie oder um blosse Provokation handelte, zeigen die Inhaltsangaben auf dem Umschlag des Buches: Darin wird erklärt, dass Cohn-Bendits «Erzählungen und Reflexionen aus dem "Basar" gleichzeitig Bestandesaufnahmen und Schlussfolgerungen aus der Geschichte der letzten zehn Jahre» sind, «lebendig geschriebene und spannende Berichte und Selbstdarstellungen von denen, die der Gesellschaft Widerstand entgegen- gesetzt haben».

Cohn-Bendits Stellungnahme tönt nach Rechtfertigung. Treffend hält Klaus Kinkel am 1. Februar 2001 in der Zeitung «B.Z.» in einer Replik zu Cohn-Bendits Reaktion fest, dass, wer nur einen kleinen Funken Verantwortung habe, in einer so ungeheuerlichen Sache nicht nach Rechtfertigung suchen dürfe. Der selbsterklärte grosse Moralisierer der Achtundsechziger habe sich mit seiner Reaktion jetzt entlarvt. Die schrecklichen, unter keinem Titel zu rechtfertigenden sexuellen Missbräuche von anvertrauten fünf- jährigen Kindern sind eines. Das andere ist das grosse Schweigen, das sich heute über diese furcht- baren Ereignisse ausbreitet. Bei der Beurteilung der Vergangenheit von linken Politikern werden beide Augen zugedrückt. Und diejenigen Tatsachen, deren Durchsickern an die Öffentlichkeit nicht verhindert werden kann, werden heroisch verniedlicht und mit den damaligen Zeitumständen erklärt. Die Geschichte der Achtundsechziger wird noch geschrieben werden müssen.

Vollständige Textangaben sind mir wegen unglaublicher Detailangabe nicht möglich.
 
aus dem Thread: Der grosse Basar -- Buch von Daniel Cohn-Bendit
Autor (Datum des Eintrages): hossinger  (01.12.03 10:16:47)
Beitrag: 1 von 785 (ID:11486162)
Alle Angaben ohne Gewähr © wallstreet:online
http://www.wallstreet-online.de/dyn/community/posting-drucken.php?posting_id=11486162&post=1

Paweł Rybicki

http://www.pardon.pl/artykul/7163/dzieci_rozpiely_mi_rozporek_znany_polityk_pedofilem#dodaj_komentarz

http://www.wallstreet-online.de/diskussion/800433-1-10/der-grosse-basar-buch-von-daniel-cohn-bendit


niedziela, 14 grudnia 2008
Zapis rozmowy Prezydenta Vaclava Klausa z żydokratami z Parlamentu UE (Poettering, Schulz,Cohn-Bendit). POSTDEMOKRACJA
W piątek w Pradze z prezydentem Czech spotkali się wysłannicy Parlamentu Europejskiego. Vaclav Klaus został przez nich bezpardonowo zaatakowany za sceptycyzm wobec traktatu lizbońskiego. Oto pełny zapis tej rozmowy ujawniony przez czeskiego prezydenta w internecie.
Daniel Cohn-Bendit (Zieloni/EFA):
Przyniosłem panu flagę, którą podobno macie tu wszędzie na Praskim Zamku. To jest flaga Unii Europejskiej, którą postawię tutaj przed panem.

Autor flagi: Stefan Maday

Daniel Cohn-Bendit (Zieloni/EFA):

(...) Jestem przekonany, że zmiany klimatyczne stanowią nie tylko zagrożenie, ale i niebezpieczeństwo dla dalszego rozwoju planety. Opieram się na poglądzie naukowym i zgodzie większości w PE. Wiem, że się pan ze mną nie zgodzi. Może pan wierzyć, w co pan chce, tymczasem ja jestem przekonany, że globalne ocieplenie jest rzeczywistością, nie jest to kwestia mojej wiary. Traktat lizboński: pana poglądy mnie nie interesują, chcę wiedzieć, co pan zrobi, aby zatwierdziły go czeski sejm i senat. Czy będzie pan respektował demokratyczną wolę przedstawicieli narodu? Będzie pan musiał to podpisać.
Następnie chcę, aby pan mi wyjaśnił, jaki jest poziom pana przyjaźni z panem Declanem Ganleyem. Sprawując swoją funkcję, nie może się pan z nim spotykać. To jest człowiek, którego majątek pochodzi z wątpliwych źródeł, a teraz chce on te pieniądze wykorzystać na finansowanie swojej kampanii wyborczej do PE.

Vaclav Klaus:
Muszę powiedzieć, że w ten sposób i tym tonem nikt jeszcze ze mną tutaj nie rozmawiał przez 6 lat mojej prezydentury. Nie jest pan tutaj na paryskich barykadach. Sądziłem, że taki styl komunikacji wobec nas skończył się 19 lat temu. Widzę, że się myliłem. Ja bym sobie nie pozwolił pytać pana, z czego finansowana jest działalność Zielonych. Jeśli zależy panu na racjonalnej dyskusji przez te pół godziny, które nam zostały na negocjacje, proszę, panie przewodniczący, oddać głos kolejnej osobie.

Hans-Gert Poettering:
Nie, my mamy wystarczająco dużo czasu. Mój kolega będzie kontynuował, ponieważ każdy z członków będzie pytał pana, o co tylko zechce. (Do Cohna-Bendita) Proszę kontynuować.

Vaclav Klaus:
To niewiarygodne, czegoś takiego jeszcze nie przeżyłem.

Daniel Cohn-Bendit:
Ponieważ pan mnie tu jeszcze nie gościł. Z prezydentem Havlem rozumieliśmy się zawsze bardzo dobrze. A co mi pan powie o swoim stanowisku w sprawie prawa antydyskryminacyjnego? O naszych finansach chętnie pana poinformuję.

Brian Crowley (UEN):
Ja jestem z Irlandii i jestem członkiem tamtejszej partii rządzącej. Mój ojciec walczył całe życie o niepodległość przeciw brytyjskiej dominacji. Wielu moich krewnych straciło z tego powodu życie. Mogę sobie zatem pozwolić, żeby powiedzieć, że Irlandczycy popierają traktat lizboński. Przez to, że po przyjeździe do Irlandii spotkał się pan z Ganleyem, dopuścił się pan obrazy irlandzkiego narodu. Ten człowiek nie wykazał, z czego finansował swoją kampanię. Spotkać się z kimś, kto nie posiada mandatu z wyboru, jest niebywałą zniewagą narodu irlandzkiego. Chcę pana po prostu poinformować, jak to odczuwają Irlandczycy.
Życzę panu, aby był pan w stanie przeprowadzić program waszej prezydencji. Aby udało się wam przeforsować to, czego życzą sobie obywatele Europy.

Francis Wurtz (GUE/NGL):
Francuski prezydent powiedział, że tarcza antyrakietowa nie jest dobra dla Europy. Chciałbym zapytać pana o pańskie stanowisko w tej sprawie, panie prezydencie.

Hanne Dahl (IND/DEM):
Panie prezydencie, dziękuję. Ja nie dam panu żadnej flagi, ponieważ w moim kraju uważa się, że grzecznie jest dawać razem z własną flagą także flagę gospodarza, darowanie jednej flagi jest w złym tonie. Pan Poettering pewnie panu powie, że w wielu kwestiach nie podzielam poglądów Konferencji Przewodniczących PE, ale bardzo się cieszę, że się z panem spotykam osobiście. Nie zgadzam się z polityką klimatyczną ani z koncepcją gospodarki rynkowej w Unii Europejskiej. Jak już pan powiedział, istnieje potrzeba, aby nie demonizowano pana w Europie, a to, co dziś od pana usłyszałam, ucieszyło mnie. Nie jest pan demonem, ale odważnym prezydentem, który broni swoich poglądów. Zgadzam się z panem, że debatę należy w Europie kontynuować, że należy zapewnić wysoką frekwencję wyborczą w nadchodzących wyborach do PE. W Unii Europejskiej musi istnieć możliwość sprzeciwu. Istnieje możliwość sprzeciwu wobec dyrektyw, ale nie można sprzeciwić się traktatom. Jestem dumna z tego, że nie akceptujecie wszystkiego, co przychodzi z Brukseli.

Irena Belohorska (NI):
Ja będę mówić po angielskiu, chociaż wiem, że pan prezydent zrozumiałby mnie, gdybym mówiła po słowacku. Traktat z Nicei jest traktatem przygotowanym dla 15 krajów, ale Unia się rozszerzyła. Traktat lizboński jest traktatem przygotowanym dla 27 krajów i dlatego jestem niezadowolona z tego, że najwyższy przedstawiciel jednego z nowych krajów członkowskich występuje przeciw temu właśnie traktatowi, nad którym wspólnie pracowaliśmy.

Vaclav Klaus:
Dziękuję za to nowe doświadczenie, które zyskałem, spotykając się tu z państwem. Nie przypuszczałem, że coś takiego jest możliwe, i w ciągu ostatnich 19 lat nic podobnego nie przeżyłem. Myślałem, że to należy już do przeszłości, że żyjemy w demokracji, ale w UE naprawdę działa postdemokracja. Mówili państwo o wartościach europejskich. Wartością europejską są przede wszystkim wolność i demokracja, o nie przede wszystkim chodzi obywatelom państw członkowskich Unii Europejskiej, a dziś one właśnie giną. Należy ich bronić i je pielęgnować. Przede wszystkim chciałbym podkreślić to, co myśli większość obywateli Republiki Czeskiej, że dla nas nie ma alternatywy dla członkostwa w UE. To ja składałem wniosek o nasze przystąpienie do UE w 1996 r., a w 2003 r. podpisałem traktat akcesyjny.
Tym niemniej sposobów na porozumienie w ramach Unii jest mnóstwo. Uznawać jeden z nich za święty, nienaruszalny, w sprawie którego nie wolno zadawać pytań ani go krytykować, stoi w sprzeczności z samą istotą Europy.
Jeśli chodzi o traktat lizboński, chciałbym przypomnieć, że nie jest on jeszcze ratyfikowany nawet w Niemczech. Traktat konstytucyjny, za który uważany jest traktat lizboński, w referendum odrzucony został wolą kolejnych dwóch krajów. Jeżeli pan Crowley mówi o zniewadze irlandzkich wyborców, to muszę z kolei przypomnieć, że największą zniewagą wobec irlandzkiego elektoratu jest nierespektowanie tego, co zostało przegłosowane w czerwcowym referendum w sprawie traktatu lizbońskiego. Ja spotkałem się w Irlandii z osobą, która głosi większościowe poglądy w tym kraju, a pan, panie Crowley, jest rzecznikiem poglądów, które w Irlandii wyznaje mniejszość. To jest namacalny wynik referendum.

Brian Crowley:
Pan nie będzie mi mówił, jakie poglądy mają Irlandczycy. Jako Irlandczyk wiem to najlepiej.

Vaclav Klaus:
Ja nie spekuluję o poglądach Irlandczyków. Ja konstatuję fakty, bo jedynymi wymiernymi danymi co do ich poglądów są wyniki referendum. Odnośnie traktatu lizbońskiego – nie został on u nas ratyfikowany tylko dlatego, że do tej pory nie debatował o nim nasz parlament. Za to nie należy winić prezydenta. Poczekajmy na decyzje obu izb parlamentu, tak wygląda aktualna faza procesu ratyfikacyjnego, w którym prezydent republiki nie odgrywa żadnej roli. Na dzień dzisiejszy nie mogę podpisać traktatu, bo nie leży na moim stole. Najpierw musi o nim zdecydować parlament. Moja rola zacznie się po ewentualnym przegłosowaniu traktatu przez parlament.
Jeśli chodzi o pakiet klimatyczny – czeski rząd będzie się w tej sprawie kierował zasadą racjonalności. Prawo antydyskryminacyjne – jestem przekonany, że to jest bardzo złe prawo, ale ja na jego przyjęcie, nawet gdybym chciał, nie mam wpływu. Jest w parlamencie i tam nie ma większości potrzebnej do jego przyjęcia. Pan Watson wspomniał o sprawie lizbońskiej – to już rzecz prawie zapomniana. I słusznie, że zapomniana. Kryzys finansowy – jestem przekonany, że w sprawie kryzysu finansowego czeski rząd będzie po stronie zwolenników racjonalnych kroków. Nie byłoby mądrym krokiem, żeby pod pretekstem walki z kryzysem likwidować wolny rynek. Myślę, że Republika Czeska jest w tym wypadku w korzystnej sytuacji. Doświadczyła kryzysu finansowego i bankowego w latach 1997 – 1998. Banki od tego czasu zachowywały się bardzo odpowiedzialnie i nie są dzisiaj tak mocno narażone na ryzyko. Teraz okazuje się to być zaletą. Odnośnie radaru – w tym wypadku Czechy mają swobodę decyzji i same wybiorą, co jest dla nich istotne. Dla wielu ludzi u nas, i dla mnie także, to jest kwestia budowania więzi transatlantyckich. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości ratyfikujemy odpowiednią umowę.

Hans-Gert Poettering:
Jeszcze przed moją końcową wypowiedzią oddaję głos koledze Schulzowi.

Martin Schulz:
Unia Europejska jest unią suwerennych państw, a nie federacją. Z tego, co pan mówił, rozumiem, że irlandzkie "nie" dla traktatu trzeba respektować. Co jednak z szacunkiem dla woli wyborców w Hiszpanii, w Luksemburgu, którzy znaczną większością głosów powiedzieli traktatowi lizbońskiemu "tak"?

Vaclav Klaus:
W UE nadal obowiązuje zasada jednomyślności, którą trzeba respektować. Unia może funkcjonować tylko wtedy, kiedy respektowane są jej własne reguły i zasady. Należy wrócić do deklaracji z Laeken i renegocjować traktat lizboński. Konieczna jest decentralizacja, dyskusje o tym, jak przywrócić kompetencje państwom członkowskim, oddać władzę obywatelom, jak się przestawić z supranacjonalizmu na współpracę międzyrządową.

Hans-Gert Poettering:
Jeszcze zanim powiem ostatnie słowo, chciałbym powiedzieć, że Konferencja Przewodniczących PE przedyskutowała termin pana wystąpienia w PE i proponuje panu datę 19 lutego. W kwietniu postaramy się o wystąpienie prezydenta USA, a ostatnie posiedzenie parlamentu odbędzie się 7 maja. Na koniec chciałbym powiedzieć rzecz następującą i opuścić ten pokój na dobre: to, żeby pan nas porównywał do Związku Sowieckiego, jest więcej niż niedopuszczalne. Każdy z nas jest głęboko zakorzeniony w swoim kraju i w naszych okręgach wyborczych. Chodzi nam o wolność i demokrację, o pojednanie w Europie. My popieramy czeskie przewodnictwo, mamy dobrą wolę i nie jesteśmy naiwni.

Preambule

Vaclav Klaus:
Ja nie porównywałem was ze Związkiem Sowieckim, nie wypowiedziałem słów "Związek Sowiecki". Powiedziałem natomiast, że takiej atmosfery i stylu negocjacji jak dzisiejsze nie przeżyłem przez minionych 19 lat w Republice Czeskiej. Dziękuję panom za możliwość spotkania z wami jako posłami PE. Jest to doświadczenie odmienne od tych, które znam ze spotkań z prezydentami i premierami krajów członkowskich Unii.

Zapis spotkania opublikowano na stronie internetowej prezydenta Czech: www.klaus.cz
tłumaczenie Patrycja Krauze

http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/1880
poniedziałek, 08 grudnia 2008
żydokraci: Schulz i Kohn-Bendit biorą się za Kościół w Irlandii i Prezydenta w Czechach, przeciwników Traktatu Lizbońskiego
Europas Polyarchie
08.12.2008
BERLIN/DUBLIN/PRAG
(Eigener Bericht) - Berlin verstärkt seinen Druck auf die Gegner des Vertrags von Lissabon. Pressionen aus der Bundesrepublik vermeldet der Vatikan: Demnach sollen sich die Bischöfe Irlands auf Verlangen deutscher Politiker öffentlich für ein "Ja" bei der Wiederholung des irischen Referendums aussprechen und damit ein erneutes Scheitern verhindern. Die Modalitäten sowie den Zeitpunkt für die Referendums-Doublette wird die Dubliner Regierung nach Absprache mit der deutschen Kanzlerin beim EU-Gipfel in dieser Woche bekanntgeben. Ergänzend startet Berlin eine Kampagne gegen den Staatspräsidenten der Tschechischen Republik, Václav Klaus. Seine ablehnende Haltung gefährdet die Ratifizierung des Vertragswerks. Es ist in der Tschechischen Republik erst gültig, wenn der Präsident das Dokument gebilligt hat. Václav Klaus sei "Spiritus Rektor der Anti-Europäer" und "nicht ungefährlich", behauptet der Fraktionsvorsitzende der Sozialdemokraten im Europaparlament, der Deutsche Martin Schulz. Schulz kündigt an, auch der am 1. Januar beginnenden tschechischen EU-Ratspräsidentschaft "die Grenzen" aufzeigen zu wollen.
Flatterhaft
Der Vertrag von Lissabon gehört zu den Themen, die beim EU-Gipfel am Donnerstag und Freitag dieser Woche auf der Tagesordnung stehen. Die Regierung Irlands wird Konzepte vorlegen, wie sie die Ratifizierung des Vertrags nach der Ablehnung durch die Bevölkerung erzwingen will. Deren "Nein" beim Referendum im Juni sei kein wirkliches Nein gewesen, sondern nur eine "flatterhafte" Äußerung, behauptet der Vorsitzende des Ausschusses für konstitutionelle Fragen im Europaparlament, der Deutsche Jo Leinen (SPD). Deswegen müsse ein zweites Referendum folgen.[1] Die irische Regierung entspricht der eigenwilligen Interpretation des deutschen Sozialdemokraten und hat in der vergangenen Woche ihre Pläne für die Wiederholung des Referendums der deutschen Kanzlerin vorgelegt - bei einem Aufenthalt des Ministerpräsidenten in Berlin. Letzte Abstimmungen sind zur Zeit im Gange.
Ohne Wirkung
Umstritten ist vor allem noch die Regelung, der zufolge künftig nicht mehr alle EU-Mitgliedstaaten einen EU-Kommissar stellen dürfen. Berlin fordert dies, Dublin lehnt es ab. Der Plan gefährdet vor allem die Stellung der kleineren Länder. Womöglich komme man nicht umhin, Irland in dieser Sache Zugeständnisse zu machen, heißt es in Berlin. Daneben sind Zusatzerklärungen geplant, mit denen die Widerstände in der irischen Bevölkerung ausgehebelt werden sollen, deren Wirksamkeit jedoch zweifelhaft ist. So ist etwa eine Deklaration im Gespräch, der zufolge die irische Neutralität durch den Vertrag von Lissabon nicht beschädigt werde. Tatsächlich nimmt Irland schon heute an EU-Militärprojekten teil, die die Neutralität des Landes faktisch längst beendet haben.[2]
Druck auf den Vatikan
Weil trotz allem Zweifel fortbestehen, ob die irische Bevölkerung den EU-Kernstaaten folgt und sich in einem zweiten Referendum für den Vertrag von Lissabon aussprechen wird, erhöht Berlin seinen direkten Druck. Zuletzt hielt sich der CDU-Politiker Hans-Gert Pöttering in seiner Eigenschaft als Präsident des EU-Parlaments in Dublin auf und suchte bei den dortigen Parlamentariern nach Ansätzen zur nachträglichen Korrektur der irischen Mehrheitsentscheidung. Pöttering trat auch auf einer Konferenz der irischen Bischöfe auf. Dies ist von Bedeutung, da die katholische Kirche in Irland über beträchtlichen Einfluss verfügt. "Die EU macht Druck auf die irischen Bischöfe", berichtete Radio Vatikan anschließend in seltener Offenheit über die Pressionen des deutschen EU-Parlamentspräsidenten: Der Klerus solle "sich hinter den EU-Vertrag von Lissabon stellen". "Wenn in der Irischen Republik erneut über den Vertrag abgestimmt wird, dann könnte es dank der Rückendeckung durch die Kirche diesmal für ein Ja reichen", meldete Radio Vatikan über das Ansinnen des CDU-Politikers.[3]
Unberechenbar
Ergänzend startet Berlin eine Kampagne gegen den Staatspräsidenten der Tschechischen Republik, Václav Klaus. Neben Irland gilt vor allem die Tschechische Republik als Risikofaktor für die Ratifizierung des Vertrags von Lissabon. Zwar hat das tschechische Verfassungsgericht vor kurzem zahlreiche Elemente des Vertrags für kompatibel mit der Verfassung erklärt. Allerdings wird mit weiteren Anfechtungen gerechnet. Zudem erinnern Regierungsberater in Berlin daran, dass Staatspräsident Klaus "rein rechtlich" die Möglichkeit habe, "die Ratifikation durch eine Vorenthaltung seiner Unterschrift zu blockieren."[4] Klaus sei "unberechenbar", heißt es in einem Papier der Stiftung Wissenschaft und Politik (SWP): Es sei "vor dem Hintergrund seiner wiederholten Agitation gegen den Reformvertrag" denkbar, dass er von dieser Möglichkeit Gebrauch mache. Die herabsetzende Wortwahl ("Agitation") meint das höchste Verfassungsorgan des deutschen Nachbarstaates und stellt eine grobe diplomatische Beleidigung dar.
EU-Kommissar
Mit einer Serie von Invektiven und Provokationen gehen vor allem deutsche Europaparlamentarier in diesen Tagen gegen Staatspräsident Klaus vor. Ursache ist neben dem Vertrag von Lissabon auch die zum 1. Januar beginnende EU-Ratspräsidentschaft der Tschechischen Republik. Das Land müsse "Vorwürfen entgegentreten", als "kleines, neues EU-Mitglied" Brüssel "in schwierigen Zeiten nicht adäquat vertreten zu können", hieß es kürzlich bei der SWP.[5] Auch diese Umschreibung einer angeblichen Prager Unfähigkeit wird jenseits der deutschen Grenzen einer historisch bekannten Machtarroganz zugerechnet. Hintergrund der deutschen Ausfälle sind Divergenzen zwischen Prag und den EU-Kernstaaten vor allem auf dem Gebiet der Außenpolitik. "Als sozialdemokratischer Fraktionschef" werde er sich "schon die Freiheit herausnehmen", der tschechischen Regierung "die Grenzen politischer Art aufzuzeigen", kündigte jetzt der SPD-Europaparlamentarier Martin Schulz an. Schulz zielt vor allem auf Václav Klaus. Er erklärt, Klaus sei "der Spiritus Rektor der Anti-Europäer in der Europäischen Union": "Ich glaube, das ist ein Mann, der für die Europäische Union in der jetzigen Situation nicht ungefährlich ist." Der SPD-Politiker stellt in Aussicht, "dass langfristig die Politik der EU über ihn hinweggehen wird". Schulz soll nach dem Willen seiner Partei EU-Kommissar werden.
Paranoid
Mit gezielten Provokationen tritt auch der grüne Europaabgeordnete Daniel Cohn-Bendit, ein langjähriger Parteigänger des ehemaligen deutschen Außenministers Josef Fischer, hervor. Cohn-Bendit übergab am Ende der letzten Woche dem tschechischen Staatspräsidenten anlässlich eines Treffens mit Europaabgeordneten ein Präsent - eine Flagge der EU. Einen solchen Umgang habe man in Prag seit Jahrzehnten nicht erlebt, erklärte der Leiter der Präsidialverwaltung über die offenkundige Provokation gegenüber dem prominenten Kritiker des Vertrags von Lissabon, der das Hissen der EU-Flagge vor seinem Amtssitz bis heute ablehnt. Klaus kommentierte die Aktion mit der Aufforderung, das Treffen zu beenden. Cohn-Bendit ließ sich nach dem PR-Coup in der deutschen Presse mit den Worten zitieren, der tschechische Staatspräsident habe sich "paranoid" verhalten.[6] Pathologisierungen dieser Art gehören zum Standardrepertoire politischer Aggression und werden in der Tschechischen Republik auch so verstanden (...)
http://www.german-foreign-policy.com/de/fulltext/57412/print?PHPSESSID=s4lilkj5v144jvg2rrnq79vhv1

poniedziałek, 03 listopada 2008
Ruch na rzecz ruchu w eurodemokracji SRAKA: Deputowana Stanisławska otworzyła biuro europosła we Lwowie

Czy Mossad nie powinien mieć biura europosła Giertycha
na Zachodnim Brzegu modrej rzeki Jordan u siebie?

Deputowana Stanisławska otworzyła biuro europosła we Lwowie,
ale czy ją wybrali Polacy po to, żeby wysługiwała się Chińczykom?

czy może Staniszewska słyszała jakieś głosy
a te jej nakazały, że ma się przygotować
do odegrania roli Ambasadora Brukseli
na Malediwach (w Mołdawii - niepotrzebną skreślić)?

Ruch na rzecz ruchu w eurodemokracji SRAKA

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=760&w=86751364&a=86751364
Komentarze do artykułu

Ukraina nie jest w Unii, ale ma biuro europosła

Grażyna Staniszewska, posłanka Parlamentu Europejskiego z województwa śląskiego, otworzyła nowe biuro poselskie. Adres? Lwów

Ukraina nie jest w Unii, ale ma biuro europosła - kultur 03.11.08, 14:57    
Ukraina nie jest w Unii, ale ma biuro europosła - Gość: historia 03.11.08, 15:44    
sobota, 01 listopada 2008
POLACY to chodzace telewizory . . . swiadomosc spoleczna = 0
PL 2008

Gość: RUDY, host-79.173.16.223.tesatnet.pl
2008/10/31 21:08:23
wielu ludzi zyje w WIELKIEJ nieswiadomosci i dlatego sie buntuja nie przyjmujac PRAWDZIWEJ rzeczywistosci bo zakloca ona porzadek stworzony przez odpowiednie "masy" dbajace tylko o WLASNY interes. POLACY to chodzace telewizory . . . swiadomosc spoleczna = 0

poniedziałek, 27 października 2008
żyd Czarnecki latami pracował na swoje nazwisko, nadaje się z takim nazwiskiem na Prezydenta wszystkich piłkarzy RP

Richard Henry Czarnecki
urodzony w biednej żydowskiej dzielnicy Londynu 25 stycznia 1963 roku był działaczem i posłem: Związku Chrześcijansko anty-Narodowego (ZCHN), Akcji Wyborczej anty-Solidarność, Samoobrony, Unii Polityki nie-Realnej TW żyda Korwina-Mikke, robił za ministra anty-Kultury w nierządzie Buzka i za ministra do spraw wciągania Polski do Unii Europejskiej w nierządzie Suchockiej, która robi za ambasadora w Watykanie, a córkę ma podobno z bis(...) http://pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Czarnecki

Czarnecki pracował latami na swoje nazwisko, a teraz je daje do wykorzystania przy obsadzaniu góry lodowej mafijnego zjawiska PZPN

" M. K.: Nie żałuje Pan czasem, że zrezygnował z walki o fotel prezesa PZPN?
R. Cz.: Mój czas przyjdzie. Teraz nie będę kandydował, ale nie wykluczam tego w przyszłości.

M. K.: Jakie były przyczyny Pańskiej rezygnacji? Wstąpienie do PiS czy też coś jeszcze zaważyło na tym, że nie ubiegał się Pan o fotel prezesa?

R. Cz.: Polityk może być prezesem związku sportowego (przykłady Polskiego Związku Tenisowego czy Koszykówki: w pierwszym prezesem jest Waldemar Dubaniowski, b. szef Kancelarii Kwaśniewskiego, a wiceprezesem Zbigniew Chlebowski, pełniący funkcję przewodniczącego Klubu parlamentarnego PO, a w drugim senator PO - Roman Ludwiczuk). Uznałem jednak, że mój akces do PiS mógłby być odebrany - nieprawdziwie, ale jednak - jako swoiste „upolitycznienie” Związku. Stąd moja decyzja. Inna sprawa, czy jako przedstawiciel opcji reformatorskiej w PZPN miałbym duże szanse na zwycięstwo. Choć przy obecnym zamieszaniu, aresztowaniach, zarzutach etc. być może, paradoksalnie, moje szanse by bardzo wzrosły...

M. K.: A nie myślał Pan o tym, żeby połączyć siły z którymś z kandydatów, jak np. przed wyborami w 1999 r. zrobili Zbigniew Boniek i Eugeniusz Kolator, którzy wsparli Michała Listkiewicza w walce z śp. Marianem Dziurowiczem, a gdy Listek wygrał, zostali jego najbliższymi współpracownikami?

R. Cz.: Nie myślę o sojuszu z żadnym z kandydatów na prezesa. Mogłoby to bowiem prowadzić do sytuacji, w której daję swoje nazwisko - na które pracowałem latami"
http://www.ryszardczarnecki.pl/pl/?page=blog_tresc&id=1637

żyd Czarnecki latami pracował na swoje nazwisko,
nadaje się z takim nazwiskiem na Prezydenta wszystkich piłkarzy RP,

od kopania leżących Polaków nie tylko po nogach


http://www.wykop.pl/link/105261/czy-zamieni-mafia-w-pzpn-siekierke-na-kijek-boniek-za-listkiewicza
 
1 , 2