<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Burmistrz Pszczyny studiował na Uniwersytecie Śląskim &#xD;
historię - teraz okazało się, że był tajnym współpracownikiem SB  - komentarze</title>
    <link>http://ochaby.blox.pl/2008/09/Burmistrz-Pszczyny-studiowal-na-Uniwersytecie.html</link>
    <description>Jerzy Pistelok Drogi Stefanie! Piszesz o niegodziwościach, jakich doznałeś działaniem &#xD;
organu powołanego do egzekwowania przestrzegania prawa i dbania o &#xD;
przestrzeganie tzw. porządku publicznego, tj prokuratury i Policji. Organy &#xD;
te mogą działać tylko na podstawie i w granicach prawa. (art. 7 Konstytucji &#xD;
RP) a ich obowiązkiem jest ochrona godności człowieka. Wynika to wprost z &#xD;
art.30 Konstytucji RP który stanowi że: &amp;#8222;Przyrodzona i niezbywalna &#xD;
godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest &#xD;
ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz &#xD;
publicznych&amp;#8221; Tego obowiązku władze publiczne , pochodzące, o ironio, z &#xD;
demokratycznego wyboru , nie wypełniają! Razem, Ty i ja, stanęliśmy &#xD;
po stronie rodzącego się w 1980 roku ruchu, który wprowadzenie zasady &#xD;
demokratycznego państwa prawnego wpisał do głównych celów swojego &#xD;
działania. Dlaczego więc dziś nie możemy wyegzekwować tego, co drogą &#xD;
referendum przyjęliśmy jako normę codziennego postępowania? Dlaczego &#xD;
w naszym społeczeństwie górę biorą klakierzy, lizusi i &#xD;
serwiliści? Ostatnie wybory na burmistrza Pszczyny wygrał człowiek, który &#xD;
w tym samym czasie, co my polonistykę, studiował na Uniwersytecie Śląskim &#xD;
historię. Teraz okazało się, że był tajnym współpracownikiem SB i &#xD;
donosił na tych, którzy krytycznie odnosili się do ówczesnego ustroju. &#xD;
Nie odczuwa jednak żadnego wstydu za swoja postawę, ale najgorsze jest &#xD;
to, że znajduje dziś wielu obrońców! Wszak dzierży( nie sprawuje) &#xD;
lokalną władzę! Uporczywie w takich okolicznościach moja pamięć &#xD;
odwołuje się do fraszki Kochanowskiego /Na kaznodzieję/, ale jeszcze &#xD;
bardziej do przypowieści Diogenesa: Pewnego dnia, gdy Diogenes jadł &#xD;
kolację składajacą się soczewicy, został zaczepiony przez filozofa Arystypa &#xD;
prowadzącego wygodne i dostatnie życie, ponieważ był jednym z dworzan króla. &#xD;
Arystyp rzucił mu z niejaką pogardą: &amp;quot;Widzisz, gdybyś nauczył się &#xD;
nadskakiwać królowi, nie byłbyś zmuszony zadowalać się takimi odpadkami, jak &#xD;
to prostackie danie z soczewicy!&amp;quot; Diogenes spiorunował go wzrokiem i &#xD;
odpowiedział: &amp;quot;Gdybyś nauczył się zadowalać soczewicą, nie musiałbyś &#xD;
nadskakiwać królowi!&amp;quot; Gdyby ów policjant z Tomaszowa nie musiał &#xD;
nadskakiwać lokalnej władzy, z pewnością załatwiłby twoja sprawę &#xD;
inaczej. Pozdrawiam, Jerzy Pistelok foto: SEJM.gov.pl ----- Original Message ----- &#xD;
From: &amp;quot;JPistelok&amp;quot; &amp;lt; jpistelok@poczta.onet.pl &amp;gt; &#xD;
To: &amp;quot;SOWA&amp;quot; &amp;lt; sowa-frankfurt@t-online.de &amp;gt; &#xD;
Sent: Sunday, September 28, 2008 12:14 PM &#xD;
Subject: Godność http://de.groups.yahoo.com/group/sowa/message/104</description>
  </channel>
</rss>


