Add me to your address book
Grab this swicki from eurekster.com Profil użytkownika Sowa Magazyn Europejski![]() Create Your Badge |
kulisy zbrodniczej prywatyzacji Państwowej Stadniny w Ochabach Wielkich, i inne
Blog > Komentarze do wpisu
Burmistrz Pszczyny studiował na Uniwersytecie Śląskim
historię - teraz okazało się, że był tajnym współpracownikiem SB
Jerzy Pistelok Drogi Stefanie! Piszesz o niegodziwościach, jakich doznałeś działaniem organu powołanego do egzekwowania przestrzegania prawa i dbania o przestrzeganie tzw. porządku publicznego, tj prokuratury i Policji. Organy te mogą działać tylko na podstawie i w granicach prawa. (art. 7 Konstytucji RP) a ich obowiązkiem jest ochrona godności człowieka. Wynika to wprost z art.30 Konstytucji RP który stanowi że: „Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych” Tego obowiązku władze publiczne , pochodzące, o ironio, z demokratycznego wyboru , nie wypełniają! Razem, Ty i ja, stanęliśmy po stronie rodzącego się w 1980 roku ruchu, który wprowadzenie zasady demokratycznego państwa prawnego wpisał do głównych celów swojego działania. Dlaczego więc dziś nie możemy wyegzekwować tego, co drogą referendum przyjęliśmy jako normę codziennego postępowania? Dlaczego w naszym społeczeństwie górę biorą klakierzy, lizusi i serwiliści? Ostatnie wybory na burmistrza Pszczyny wygrał człowiek, który w tym samym czasie, co my polonistykę, studiował na Uniwersytecie Śląskim historię. Teraz okazało się, że był tajnym współpracownikiem SB i donosił na tych, którzy krytycznie odnosili się do ówczesnego ustroju. Nie odczuwa jednak żadnego wstydu za swoja postawę, ale najgorsze jest to, że znajduje dziś wielu obrońców! Wszak dzierży( nie sprawuje) lokalną władzę! Uporczywie w takich okolicznościach moja pamięć odwołuje się do fraszki Kochanowskiego /Na kaznodzieję/, ale jeszcze bardziej do przypowieści Diogenesa: Pewnego dnia, gdy Diogenes jadł kolację składajacą się soczewicy, został zaczepiony przez filozofa Arystypa prowadzącego wygodne i dostatnie życie, ponieważ był jednym z dworzan króla. Arystyp rzucił mu z niejaką pogardą: "Widzisz, gdybyś nauczył się nadskakiwać królowi, nie byłbyś zmuszony zadowalać się takimi odpadkami, jak to prostackie danie z soczewicy!" Diogenes spiorunował go wzrokiem i odpowiedział: "Gdybyś nauczył się zadowalać soczewicą, nie musiałbyś nadskakiwać królowi!" Gdyby ów policjant z Tomaszowa nie musiał nadskakiwać lokalnej władzy, z pewnością załatwiłby twoja sprawę inaczej. Pozdrawiam, Jerzy Pistelok foto: SEJM.gov.pl ----- Original Message -----
http://de.groups.yahoo.com/group/sowa/message/104From: "JPistelok" <jpistelok@poczta.onet.pl>
To: "SOWA" <sowa-frankfurt@t-online.de>
Sent: Sunday, September 28, 2008 12:14 PM
Subject: Godność niedziela, 28 września 2008, kulturzentrum
|